W tej części cyklu o Tarocie, opowiem Wam nieco o rodzajach pytań z jakimi zwracają się ludzie do tarocistów, oraz napiszę o tym jakie pytania są moim zdaniem najlepsze, a które z pytań powinny pozostać bez odpowiedzi czy to dlatego, że nie da się na nie prawdziwie odpowiedzieć, lub być może nie należy tego robić. Całość oczywiście jak zwykle przedstawiam z własnej perspektywy w oparciu o własne doświadczenie i etykę. Nie jest to więc krytyka pod czyimś adresem a jedynie przedstawienie własnych założeń, które na chwilę obecną uważam za najlepsze.

Tarot i analiza ogólna

Zacznijmy może od tego do czego Tarota chętnie używam i na jakie pytania analizy robię najchętniej. Otóż najlepsza rzeczą według mnie do której nadaje się Tarot to analiza ogólna sytuacji i potencjału osoby, która obejmuje analizę sytuacji obecnej oraz najlepsze rozwiązania na niedaleką przyszłość. Jest tak dlatego, że w ramach tej analizy osoba przychodząca po rade otwiera się na to, co ma usłyszeć, nie ograniczając się do konkretnego, sprecyzowanego pytania.

W poprzednich artykułach pisałem o wpływie podświadomości oraz o tym, że przed postawieniem kart Tarota zwracam się do wyższej mądrości z prośbą o przewodnictwo w celu dostarczenia osobie jak najbardziej pomocnych i właściwych na dany moment informacji. Kiedy dokonujemy więc analizy ogólnej i osoba po prostu chce usłyszeć to co ma usłyszeć to świetnie, gdyż w takim otwartym układzie jest miejsce by pojawiły się takie właśnie informacje – te najlepsze na dany moment.

Tymczasem kiedy ktoś pyta o konkretną rzecz, to wówczas sam już z góry określa co jego zdaniem jest najbardziej istotne i zamyka się na inne, kto wie czy nie przydatniejsze informacje.

W tych kwestiach mam większe zaufanie do Wszechświata, że podeśle nam to na czym faktycznie warto się skupić – niż do tego, że to my będziemy swoim ego o ograniczonej perspektywie najlepiej decydować o co pytać.
Oczywiście to nie znaczy, że konkretne pytania nie są ok, ale tam gdzie pozostawia się większą otwartość na to co może w kartach wyjść – moim zdaniem pojawiają się najbardziej wartościowe rzeczy. Analizy ogólne robię więc z największą przyjemnością.

Tarot i pytania bez odpowiedzi

Choć Tarot i jasnowidzenie potrafią być precyzyjne, to jednak są pewne granice zdrowego rozsądku. Pytania na które odpowiedzi nawet nie próbuję uzyskiwać to pytania typu: “jakiego koloru będą miały oczy moje dzieci” “ile będę mieć dzieci” i tym podobne.
Dlaczego?
Po pierwsze dlatego, że to jest zupełnie inny zakres i poziom jasnowidzenia. O ile analizę Tarota wykonuję w oparciu o energię danej osoby, którą mogę poczuć i która tworzy rzeczywistość tej osoby oraz kreuje jej przyszłość, to ta energia w dużej mierze związana jest z usposobieniem, warstwą emocjonalną etc. To są rzeczy, które jasnowidz może poczuć i rozróżnić oraz wyciągać na ich podstawie odpowiednie wnioski.

Pytania o przyszłość konkretne ale dotyczące rzeczy, które są w zasadzie nam przecież obojętne i nie mają dla nas aktualnie żadnego faktycznego znaczenia poza ciekawością – są o wiele trudniejsze do wychwycenia o ile w ogóle możliwe. No właśnie. Uważam, że jeśli nawet można przewidzieć takie rzeczy to nie znam nikogo, kto by to faktycznie potrafił (choć ktoś może tak twierdzić i strzelając przypadkowo zgadnąć takie rzeczy).

Wśród tarocistów pojawia się często pokusa by ludziom zadającym takie pytania udzielić odpowiedzi jakiejkolwiek, bo osoba prędko tego nie zweryfikuje a z sesji tarota wyjdzie zadowolona (zapłaciwszy) w przeciwieństwie do tego gdy odmówimy jej udzielenia odpowiedzi na takie pytania.
Ja odpowiedzi na takie pytania nie udzielam, nie tylko dlatego, że uważam, że tego nie da się dostatecznie pewnie i trafnie przewidywać. Ja nawet nie staram się tego sprawdzić czy się da. Dlaczego?

Tu dochodzę do faktycznej odpowiedzi, dlaczego takie pytania uważam, że należny pozostawić bez odpowiedzi. Otóż zwyczajnie dlatego, że nic one nie wnoszą, a sztukę Tarota sprowadzają do roli kuglarskiej sztuczki i zabawy. Używanie Tarota na zasadzie zaspokajania trywialnej ciekawości dla zabawy w zasadzie po nic, uważam za nie warte praktykowania i niewłaściwe. I doprawdy nie rozumiem ludzi, którzy z takimi pytaniami przychodzą. Po co im to? Ciekawość? Jest wiele rzeczy, na które swoją ciekawość jest lepiej ukierunkować niż wnikanie, jaki będzie kolor oczu przyszłych dzieci.

Tarota a pytania o osoby trzecie

Ostatnim punktem programu na dziś jest to co najważniejsze. Celowo zostawiłem ten temat na koniec, gdyż w zasadzie to jest to z czym chcę czytelnika zostawić do przemyślenia i zrozumienia.

To czego nie robię na chwilę obecną i co kłóci się póki co z moim sumieniem (piszę póki co, bo kto wie, może kiedyś spojrzę na to z innej perspektywy) to odpowiadanie na pytania o osoby trzecie. Uważam bowiem, że Tarot jest dla osoby, która pyta i po to by pomóc poukładać jej samą siebie, a nie po to, by przenosić uwagę na osoby poza nią.

Problemy i dylematy życiowe biorą się nie z zewnątrz, ale z wewnątrz nas samych. To nasze nastawienie i działania determinują jakie wybieramy otoczenie w dorosłym życiu, jakie relacje tworzymy z ludźmi etc.
To czego unikam to mówienie czegokolwiek o kimkolwiek poza osobą która przychodzi do mnie z pytaniem. Oczywiście o osobach w otoczeniu mówię zainteresowanej osobie tyle, by zwrócić jej na coś uwagę co dotyczy jej samej ale nic poza tym.

Takie podejście do stawiana kart Tarota – moim zdaniem jest najbardziej dojrzałe i etyczne.

Trzymanie się tej etyki nie jest takie proste wśród tarocistów, gdyż ludzie czasem przychodzą z pytaniami o partnerów/partnerki, o rodzinę z którą mają trudne relacje, o osoby w pracy etc.
W takiej sytuacji zawsze staram się uzmysłowić takiej osobie, że aby cokolwiek zmienić na lepsze najpierw musi zrozumieć i poznać samą siebie a nie skupiać się na innych i ich problemach.

Jedno pytanie, na które uważam że nigdy, przenigdy nie powinniśmy odpowiadać za pomocą Tarota to: “czy on/ona mnie kocha?”. Ludzie o to czasem pytają. Uważam, że jeśli tego nie wiesz, to powinnaś porozmawiać z osobą, której to dotyczy i od niej/od niego usłyszeć odpowiedź. Ostatnie co by mi przyszło do głowy to determinować podejście i dalsze działania danej osoby, mówiąc jej czy ją ktoś kocha czy nie. To jest zbyt osobisty i ważny temat by powierzać odpowiadanie na niego komukolwiek poza parą zainteresowanych sobą osób.
Nawet w związkach trudnych gdzie nie jest na to pytanie łatwo znaleźć odpowiedzi, osoba niepewna powinna skupić się na przeanalizowaniu własnych uczuć i oczekiwań, własnej postawy i w oparciu o to podejmować decyzje, a nie w oparciu o to, że ktoś Ci powie, że on czy ona Cię kocha bądź nie. Nie chciałbym pozbawić kogoś tej jakże ważnej i osobistej możliwości zadecydowania samemu, poprzez własną świadomość tworzonych relacji z drugą osobą. Dlatego nie udzielam odpowiedzi na pytania o uczucia innych.

Dla mnie ważne jest to co Ty czujesz i jakie masz oczekiwania względem siebie i własnego życia, a znając i rozumiejąc to – możesz samodzielnie decydować i dokonywać samodzielnych świadomych wyborów.

To podejście do tarota sprawiło, że z czasem postanowiłem stworzyć własną talię i interpretację pracy z tarotem – tak aby jeszcze bardziej postawić na inspirowanie i wzmacnianie osoby, która do mnie przechodzi – zamiast udzielać odpowiedzi na kuglarskie pytania. Tak powstał Tarot Gwiezdny, do zapoznania się z którym serdecznie Cię zapraszam.

Jeśli chcesz skorzystać z mojego wglądu za pomocą Tarota Gwiezdnego, napisz do mnie przez fanpage W Centrum Rozwoju, a ja przygotuję dla Ciebie Twój osobisty układ z przesłaniem specjalnie dla Ciebie, który dostarczy Ci inspiracji i pozwoli lepiej zrozumieć Twój potencjał.

Jakub Qba Niegowski

Udostępnij: