Jeśli czujesz się depresyjnie, masz w sobie pesymizm, który zaczyna przejmować kontrolę nad Twoim życiem, jeśli odczuwasz negatywne emocje w trakcie codziennego dnia i próbujesz nad tym bezskutecznie zapanować – mam dziś dla Cibie technikę, która może okazać się bardzo pomocna.

Wiele technik radzenia sobie ze stresem czy trudnymi emocjami polega na stworzeniu dla nich przeciwwagi. I o ile są to bardzo skuteczne metody, to czasami po prostu czujemy, że coś chce się z nas wyrwać, potrzebuje wyrażenia a ignorowanie tego lub próba zastąpienia – niekoniecznie przynosi efekty.

Jestem smutny, jestem zły, czuję się beznadziejnie. Tak czasami bywa w naszym życiu. Najczęściej słyszymy wtedy “głowa do góry”, “dasz radę”, “wyluzuj” itd.
I o ile możemy czasami zdecydować: „teraz przechodzę do innego rodzaju skupienia, innych emocji, innych myśli i faktycznie odklejam się od zdołowania, zwątpienia, złości czy przygnębienia” – to jednak jako ludzie zwyczajnie czasami potrzebujemy przeżyć te emocje i uczucia, aby móc iść dalej.

Co jednak jeśli pozwolę sobie na te uczucia? Co jeśli dopuszczę do siebie bliżej te myśli zwątpienia, przygnębienia, smutku czy złości?
Boimy się często, że jeśli to zrobimy to przejmą one nad nami ostateczną kontrolę, więc próbujemy z nimi walczyć, opierać się im. Im więcej energii w to opieranie się wkładamy – tym bardziej zmęczeni się czujemy tą walką. Im mniej zaś mamy energii, tym bardziej faktycznie jesteśmy podatni na to, by zupełnie ulec owym uczuciom w bardzo niezdrowy sposób.

Kiedyś im bardziej bylem w depresji i próbowałem z tym walczyć na zasadzie zaprzeczania temu co czułem – tym mniej siły miałem i jeszcze bardziej traciłem kontrolę nad swoim życiem. Samonapędzający się mechanizm.
Aby go przerwać, należy ustalić sobie zasady, na których wchodzi się w świadomą interakcję ze swoimi odczuciami, uczuciami i tym co chce się w nas wyrazić w danym czasie.

Jeśli czujesz przygnębienie, stan depresyjny, zwątpienie czy złość to ustal sobie jasne ramy czasowe jak tytułowe 30 minut, które przeznaczysz w ciągu dnia na te uczucia.
Ważne jest by było dokładnie tyle czasu i nie więcej, w formie jednorazowej sesji. Ustal sobie też jasno, że przez te 30 minut, pozwalasz sobie totalnie poczuć te odczucia, myśleć pesymistycznie jak to tylko możliwe i użalać się nad sobą ile tylko się da. Przez 30 minut.
Ustal ze sobą, że po tym czasie wracasz do konstruktywnego podejścia do życia, wybierasz rzeczy pozytywne i im poświęcasz wagę. Powiedz jasno swojemu umysłowi: jeśli potrzebujesz wyrazić te negatywne uczucia to teraz masz na to czas i pełną przestrzeń, moją niepodzielną uwagę przez te 30 minut jakie jest całkowicie na to przeznaczone – dawaj ile tylko chcesz – śmiało.
Po tych 30 minutach zakończ zakończ sesję i również wcześniej to ustaliwszy ze sobą: zajmij się czymś konstruktywnym.

Ważne aby ustalając sobie swoje “30 minut na depresję” czy na inne negatywne uczucia, ustalić sobie to w takim czasie gdzie na 100% nikt Ci nie będzie przeszkadzać. Nie może być opcji, że ktoś w trakcie Ci wejdzie i przerwie lub zadzwoni telefon. To ma być 30 minut przestrzeni gdzie całkowicie nie masz żadnej presji, po prostu masz totalnie czas żeby poczuć to co chce się wyrazić w Tobie.
Jeśli masz potrzebę i taki okres w życiu to ustal sobie, że np każdego dnia masz o określonej jasno godzinie te 30 minut na taką sesję.
Ważne jednak, by oprócz tych 30 minut, potem przechodzić do czegoś konstruktywnego. Docelowo chodzi o stworzenie sobie takiego sposobu działania gdzie dajesz sobie 30 minut dziennie na te uczucia ale resztę dnia przeznaczasz na rzeczy konstruktywne.

Zapewne zauważysz, że jeśli dajesz sobie tę przestrzeń, to wcale niekoniecznie tych negatywnych uczuć pojawić się musi bardzo dużo. Często okazuje się, że w momencie gdy przestajemy wkładać wysiłek w ich tłumienie i pozwalamy im na ekspresję – to ostatecznie dużo mniej czasu nam one zabierają i dużo mniej naszej energii zużywają.

Eksplorując tą technikę, pamiętając, że poza 30 minutami na depresję czy złość masz znacznie więcej czasu na konstruktywne, pozytywne działania w swoim życiu, które dzięki temu nie będą tak często przerywane przez tłumione uczucia.

A jeśli potrzebujesz dodatkowego wsparcia w budowaniu swojej pozytywnej rutyny każdego dnia, to zapraszam Cię na kurs online: “Kurs wychodzenia z kryzysu” gdzie przez 30 dni trwania kursu każdego dnia otrzymasz przydatną wskazówkę i inspirację odnośnie tego co możesz danego dnia zrobić dla siebie aby budować swoją siłę psychiczną, pewność siebie i poczucie własnej wartości.
Serdecznie zapraszam.

Jakub Qba Niegowski

Udostępnij: