• Jeśli interesuje Cię temat komunikacji duchowej
  • Jeśli szukasz skutecznego narzędzia do komunikacji z istotami świata duchowego
  • Jeśli chcesz zrozumieć dlaczego dotychczasowe próby komunikacji duchowej szły Ci opornie i znaleźć rozwiązanie tego problemu
    Ten artykuł jest dla Ciebie.

Pragnę przybliżyć Ci drogi czytelniku – najważniejszy moim zdaniem fenomen i przewagę pracy z wahadełkiem wszędzie tam, gdzie chodzi o nawiązywanie komunikacji pomiędzy poziomem podświadomym a świadomością.
Tyczyć to może zarówno pracy z samą podświadomością, co samo w sobie stanowi ogromne pole możliwości od pozyskiwania informacji do jakich ogromu umysł podświadomy posiada dostęp, jak również kreowania rzeczywistości, dzięki skutecznemu wydawaniu podświadomości odpowiednich poleceń.
Tu skupimy się jednak na temacie wykorzystania tego samego mechanizmu komunikacji z podświadomością – do nawiązywania kontaktu z istotami świata duchowego.
Zaczniemy od zasady działania, po czym przejdę do kilku porad odnośnie bezpiecznego użytkowania takich możliwości.

Jak wielokrotnie zwracałem uwagę w poprzednich artykułach – pomiędzy umysłem świadomym i wewnętrznym monologiem, a komunikacją z podświadomością, występuje przepaść, z której wiele osób nie zdaje sobie zupełnie sprawy.
Wiele zachodnich szkół pracy z umysłem, w których korzysta się z technik mentalnych – czyli ćwiczeń i praktyk wykonywanych w myślach – sugeruje, że aby wpływać na podświadomość wystarczy wydawać jej polecenia w myślach za pomocą wewnętrznego monologu lub wizualizacji. Do komunikacji z istotami świata duchowego sugeruje się również używanie w zasadzie telepatii czyli odbierania przekazu w myślach za pomocą świadomego umysłu.

Choć oba te warianty oczywiście mogą funkcjonować, gdyż ludzi umysł może być otwarty na taką praktykę, szczególnie gdy poddany zostanie długotrwałemu treningowi – to jednak najczęściej wcale nie jest łatwo osiągnąć jakiekolwiek efekty w tym temacie tą drogą. Dzieje się tak z powodu wspominanej przepaści pomiędzy tym co dzieje się w umyśle świadomym, w postaci wewnętrznego monologu – a tym jak umysł podświadomy na to reaguje, a raczej, jak właśnie nie reaguje.

Aby techniki mentalne skutecznie działały, musi być spełnione szereg warunków. Najważniejszym jest uporządkowana świadomość i podświadomość, oraz co za tym idzie – zaufanie podświadomości do komunikatów płynących ze świadomości. Zapewniam, że jest to coś bardzo rzadko występującego wbrew pozorom.

Generalnie umysł współczesnego człowieka zachodu jest bardzo chaotyczny. Przez naszą świadomość przebiega tyle myśli, tyle idei oraz naszych komentarzy wewnętrznego monologu, że podświadomość zwyczajnie uczy się od dziecka, aby ignorować to co płynie z naszych myślowych komentarzy do rożnych bieżących sytuacji. Dlatego jeśli nagle chcemy coś przekazać podświadomości i użyjemy do tego jedynie wypowiedzenia tego w myślach, to szanse na to, że weźmie to ona pod uwagę są w rzeczywistości znikome.
Ma to sens. Zauważ bowiem, że w życiu często mamy tendencje w myślach się za coś skarcić, miewamy auto-destruktywne komentarze co do siebie i oczywiście kiedy ktoś nas zdenerwuje, zdarza nam się w myślach złorzeczyć tej osobie. Każdemu zdarzyło się to przynajmniej raz w życiu prawda? Gdyby podświadomość więc faktycznie słuchała tego co wypowiemy w myślach i gdyby realizowała te „życzenia” to nastał by nasz szybki koniec.
Dlatego właśnie, aby na przykład afirmacje zaczęły działać – muszą być powtarzane często tygodniami a nawet miesiącami zanim podświadomość uzna, że skoro tak często to mantrujemy to naprawdę myślimy na serio. Prawda jest jednak taka, że nawet afirmacje powtarzane jedynie w myślach – choćby nie wiem jak długo – często nie wystarczają, aby przekonać podświadomość do zwrócenia na nie uwagi.
Dlatego właśnie, ile razy chcemy coś osiągnąć w pracy z umysłem – używanie jedynie mentalnych poleceń może nie wystarczyć. Oczywiście jeszcze raz tu podkreślę, że są osoby, którym się to udaje gdyż ich umysł został do takiego działania przygotowany ale w artykule tym chcę przedstawić Ci skuteczną alternatywę, która ten problem pozwala zupełnie obchodzić.

Druga kwestia w komunikacji z podsiąkalnością to problem odbierania informacji z tejże.
Tu także, budowane od urodzenia blokady, które pośrednio wpoiło nam społeczeństwo, szkoła, rodzina – cała otaczająca nas rzeczywistość – owocują tym, że nie jest wcale łatwo doprowadzić do sytuacji kiedy z umysłu podświadomego czy nad-świadomego – rzeczy po prostu spływają i pojawiają nam się od razu w świadomości.
Pomyśl – czyż społeczeństwo i całe wychowanie, zwłaszcza to we wczesnym dzieciństwie, które ma na nas największy wpływ – nie sugerowały, że w umyśle świadomym nie powiano pojawiać się nic z zewnątrz? Kiedy mówi się, że koś słyszy glosy w swojej głowie to prawie wyłącznie w negatywnym kontekście. W efekcie nawet jeśli świadomie byśmy chcieli słyszeć taką komunikację bezpośrednio z przestrzeni w naszym świadomym umyśle, to na podświadomym poziomie mamy zakodowaną obawę a w efekcie silną blokadę przed czymś takim. Pomyśl – gdyby wiedza z podświadomości czy nad-świadomości bez żadnego filtrowania po prostu mogła pojawiać się w umyśle świadomym to nagle mógłbyś dowiedzieć się rzeczy, których wcale nie chcesz wiedzieć. Bardzo poważnych rzeczy.
Dlatego w umyśle podświadomym mamy blokadę przed takim przepływem informacji, która jedynie w niektórych przypadkach bywa chwilowo, częściowo znoszona.
W efekcie trudno jest tak po prostu otrzymywać wiedzę spoza naszej świadomość bezpośrednim transferem do świadomego umysłu.
Pewnie, że są tacy, którym się to częściowo udaje. Fenomen channelingu jest powszechnie znany ale zanim (jeśli w ogóle) ktoś osiągnie taką możliwość – musi przejść długą drogę przegotowań a i wówczas ten proces nie jest przez niego samego do końca kontrolowany, a taka osoba staje się głównie odbiornikiem zdanym na to, co inne istoty decydują się umieścić w jej świadomości. Nie wiem jak Ty, ale ja lubię móc samodzielnie decydować co i kiedy odbieram.

A więc podsumowując: Blokady bywają zakodowane w naszej podświadomości bardzo silnie – zarówno utrudniając nam odbiór bezpośrednio informacji z podświadomości w naszym umyśle świadomym, jak również wpływanie intencjami umysłu świadomego na to co będzie realizowała podświadomość.

Takiego zabezpieczenia i blokad nie posiada jednak podświadomość w przypadku komunizacji z naszym fizycznym ciałem. Kiedy bowiem nasze ciało czegoś doświadcza, coś wykonuje, to dla podświadomość jest to fakt, w oparciu o który reaguje.
To taka różnica jak pomiędzy tym kiedy myślimy jedynie o tym by gdzieś iść a tym, że faktycznie tam idziemy.
Kiedy więc nasze ciało podejmuje działanie – podświadomość reaguje bardzo szybko, traktując to poważnie, nie tak jak nasze myśli wewnętrznego monologu.

To samo się dzieje w przypadku kiedy chcemy odbierać informacje. Nasze ciało jest o wiele czulszym instrumentem jeśli chodzi o odbiór informacji niż nasza świadomość. To dlatego ludzie często miewają jakieś odczucia w ciele gdy coś przeczuwają. Oczywiście jeśli nie umiemy odbierać sygnałowy za z ciała i ich interpretować, to takie przeczucie może się jedynie ograniczyć do ogólnego wrażenia np. niepokoju w ciele lub odwrotnie – jakiegoś przyjemnego ciepła itd. Ale właśnie – jeśli użyć do tego celu odpowiedniego instrumentu – nagle zyskujemy ogromne możliwości odbierania szczegółowych informacji zza pomocą fizycznego ciała, do jakich ma ono cały czas dostęp dzięki doskonałemu połączeniu z umysłem podświadomym.

Sztuka posługiwania się wahadełkiem radiestezyjnym polega więc na nauczeniu się odbierania komunikatów ciała, jakie ma swobodny dostęp do wiedzy podświadomej, jak również na nabyciu umiejętności nadawania poleceń dla podświadomości za pomocą ciała, tak aby umysł podświadomy uznał je za warte uwagi i natychmiast zaczął realizować nasze polecenia.

Wahadełka radiestezyjnego można więc używać do skutecznej, natychmiastowej komunikacji z podświadomością. Samo w sobie daje to ogrom możliwości ale to wciąż dopiero początek.

Nasz umysł podświadomy bowiem ma dostęp do o wiele szerszej percepcji niż to co trafia normalnie do naszej świadomości. W zakres tej percepcji wlicza się zdolność komunikacji zarówno z umysłem nad-świadomym (zwanym też duszą), jak również z istotami świata duchowego.
Jeśli posiądziemy więc zdolność komunikacji z podświadomością – automatycznie zyskujemy również możliwość komunikacji za jej pośrednictwem z istotami świata duchowego.

Co nam może dać taka komunikacja? Oczywiście wiedzę, świadomość, informacje przydatne w naszym rozwoju, informacje o otaczającej nas rzeczywistości, narzędzia do pracy nad sobą etc. Możliwości jest wiele.

Czy taka komunikacja jest zatem bezpieczna?
Jak każda komunikacja w świecie – tak samo komunikacja z istotami świata duchowego powinna być prowadzona rozsądnie.
Nie zaczepia się obcych ludzi na ulicy z byle powodu. Nie wykrzykuje się: „hej, kto mi powie to czy to” czy „ kto mi da to i to?”. Nie dzwoni się do przypadkowej osoby i nie działa się potem w oparciu o to co ona powie, jak gdyby to na pewno była prawda.
Wszystko należy weryfikować a przed podjęciem kontaktu trzeba sobie ustalić, z kim i w jakim celu chcemy porozmawiać.
Obowiązują też zasady dobrego wychowania, zdrowego rozsądku etc.

Osobiście polecam na początek ograniczyć kontakt do podświadomość oraz do swojej Wyższej Jaźni i Opiekuna Duchowego (zwanego też aniołem stróżem w kulturze chrześcijańskiej). To aż nadto wystarczy aby się rozwijać i zyskać bardzo wartościowe źródła inspiracji oraz materiału do przemyśleń. Inne kontakty zostawmy sobie na czas kiedy nasza praktyka osiągnie naprawdę odpowiedni poziom i to wyłącznie jeśli naprawdę będziemy tego potrzebować.

Nauczyć się korzystania z wahadełka do komunikacji jest stosunkowo łatwo, jednak wymaga to odpowiedniego przygotowania od podstaw i posiadania rzetelnej wiedzy aby rozumieć co należy robić i na jakie aspekty należy zwrócić uwagę. Dlatego przygotowałem specjalny kurs online w którym uczę od podstaw sztuki korzystania z wahadełka. Uczę w nim wszystkiego co potrzebne jest do prowadzania skutecznej praktyki oraz komunikowania się z podświadomością oraz płaszczyzną duchową za pomocą wahadełka. Serdecznie zapraszam do udziału.

Jakub Niegowski

Udostępnij: