Temat UFO oraz cywilizacji pozaziemskich to temat fascynujący. Obserwacje tajemniczych obiektów, czy doniesienia o rożnych istotach przybyłych z innych światów, są zarazem ciekawe jak i dla wielu kompletnie nie do zweryfikowania.
Co jednak, gdybyśmy mogli weryfikować takie zjawiska na własną rękę? Co gdybyśmy mogli sami sprawdzić czym był dany zaobserwowany obiekt, a nawet nawiązać osobisty kontakt z przedstawicielami pozaziemskich cywilizacji?

Ten artykuł nie ma na celu udowadniania sceptykom opisywanych tu możliwości. Zamiast tego skupię się tu opisaniu tematu od znanej mi, praktycznej strony, oraz podzielę się swoją osobistą perspektywą na ten temat.

Potencjał Remote Viewing

Zawsze interesowała mnie ludzka świadomość oraz zdolności percepcyjne człowieka. Percepcja pozazmysłowa stała się na stałe częścią mojego życia gdy po raz pierwszy spontanicznie doświadczyłem tak zwanego zjawiska OOBE (od angielskiego Out Of Body Experience, czyli doświadczanie pobytu poza ciałem) w drugiej połowie lat 90tych. Początkowa chęć zrozumienia tego co mi się przydarzyło skłoniła mnie do poświecenia uwagi badaniom ludzkiej percepcji oraz w szczególności zdolności postrzegania pozazmysłowego i innych fenomenów mocy ludzkiego umysłu.

W ramach tych poszukiwań szczególnie zainteresował mnie temat Remote Viewing, czyli szczególnej metody aktywacji i wykorzystania percepcji pozazmysłowej, w której wykorzystuje się tak zwane badanie w ciemno. Podczas badania osoba używająca percepcji pozazmysłowej nie zna z góry celu badania i musi go za pomocą owej percepcji dostrzec oraz opisać. To świetna metoda bo eliminuje kwestię zasugerowania się i wybujałej wyborowani. Kiedy nie wiemy co badamy – nie mamy też z góry wyrobionych opinii oraz wyobrażeń na dany temat, co ułatwia nam aktywację prawdziwej percepcji pozazmysłowej.

Remote Viewing rozwinięto w Stanach Zjednoczonych w okresie Ziemnej Wojny jako pomysł na działania wywiadowcze metodami parapsychicznymi.
Po upadku Żelaznej Kurtyny oraz zakończeniu Zimnej Wojny, program oficjalnie zamknięto i jest to temat na zupełnie osobną opowieść ale ważne jest, że wielu jego uczestników zyskało możliwość mówienia o swoich doświadczaniach publicznie i zaczęło przekazywać swoją wiedzę. Tak temat początkowo tajnych wojskowych protokołów wywiadu USA, posługującego się percepcją pozazmysłowa – trafił do publicznego obiegu.

Jednym z wielu aspektów badań Remote Viewing, już poza programem wojskowym, który wynikł naturalnie, było odkrycie, że Remote Viewing może posłużyć do zdobywania informacji o UFO, jego naturze, oraz obserwowania przedstawicieli cywilizacji pozaziemskich.
Jako, że w Remote Viewing obserwator postrzega poprzez intencję obserwacji danego wyznaczonego celu – czas i przestrzeń nie stanowią żadnej bariery.

Oczywiście, część twardogłowych naukowców, a nawet część badaczy zjawiska UFO zorientowana na metodę “szkiełka i oka” czyli traktująca UFO całkowicie od materialistycznej strony i nie biorąca pod uwagę istnienia percepcji pozazmysłowej – cały temat odrzuca.
Jednak Ci, którzy się nim zajmują jako praktycy, doszli do wiele fascynujących obserwacji i wniosków.

Ja również jako osoba, którą zawsze interesuje praktyka oraz preferująca empirycznie sprawdzanie różnych torii, rozpocząłem badania Remote Viewing w tej dziedzinie. O ile mi wiadomo, jako jedyny w Polsce. Było to około 20 lat temu, kiedy zebrałem wówczas pierwszą grupę ochotników, zainteresowanych praktyką.
Efekty przeszły nasze najśmielsze oczekiwania.
Do eksperymentów zainspirował mnie Courtney Brown za sprawą książki „Kosmiczna Podróż”. Brown oraz wielu innych badaczy posługujących się Remote Viewing posunęło wiedzę o cywilizacjach pozaziemskich o wiele milowych kroków w stosunku do tego co klasyczne badania UFO za pomocą obserwacji wizualnych dały przez dziesięciolecia.

Remote Viewing od obserwacji do interakcji

Obserwacja to jednak nie wszystko. To dopiero początek.
Okazało się bowiem, że wielu przedstawicieli cywilizacji pozaziemskich potrafi wchodzić w interakcję z obserwatorami. Innymi słowy, percepcja pozazmysłowa nie tylko daje nam możliwość postrzegania ale także – jeśli odpowiednio ją wyćwiczyć – komunikacji.

To temat tyleż fascynujący co dla niektórych niepożądany. O ile bowiem część naukowców oraz rządów chciało mieć narzędzie do “podglądania” obcych cywilizacji, o tyle nie wszyscy czują się gotowi na uznanie możliwości, że na tej płaszczyźnie możemy się komunikować i wchodzić w rożne interakcje. A już tym bardziej, że może to robić w zasadzie każdy człowiek.

Oczywiście to nie jest tak proste jak tylko chcieć i już. Tym bardziej, że zastanówmy się – takie kontakty, to spora odpowiedzialność oraz wielkie nieznane. Przedstawiciele pozaziemskich cywilizacji w większości zdają się jednak zdawać sobie sprawę z tego, że w tej materii ludzkość stawia pierwsze kroki i w wielu przypadkach wykazują dużo cierpliwości. Co więcej, niektóre cywilizacje aktywnie podejmują współpracę w kwestii komunikacji tam, gdzie tylko pojawia się taka wola ze strony ludzi.

My – Kosmiczni ambasadorzy i dyplomaci

Pomyśl. Czy nasi politycy są tymi, z którymi zaawansowana cywilizacja o wysokiej świadomości w pierwszej kolejności będzie się chciała kontaktować? W naszym społeczeństwie politycy na wysokich szczeblach są często tymi którzy najbardziej rozpychali się łokciami, nie oglądając się na innych i nie są to osoby, które wysokorozwinięta istota potraktuje jako kompetentnych a już na pewno nie jako mający prawo decydować za wszystkich.
Dlatego właśnie, wiele cywilizacji po cichu nawiązuje prywatne kontakty na Ziemi. Z tymi którzy są zainteresowani takimi relacjami i potrafią jednoczesne zachować dyskrecję tam gdzie jest to potrzebne.

Jak zostać kosmicznym dyplomatą/ambasadorem?

Na pewno trzeba opanować zdolności percepcji pozazmysłowej w zakresie pozwalającym na takie kontakty. Trzeba jednak również być przygotowanym pod względem etycznym, pod względem wiedzy oraz pod względem świadomości.
Nie brak narwanych osób których ego oraz niska świadomość mówi im, że przecież oni to są na pewno gotowi na takie doświadczenia i dostatecznie się na wszystkim znają. Tymczasem nieprzygotowana osoba bez odpowiedniego prowadzenia, może wpakować się w wiele problemów z samą sobą jeśli nie panuje nad procesem percepcji oraz kontaktu i nie wie do końca co robi. Naiwność zawsze znajduje tych którzy ją wykorzystują. Dlatego budowanie świadomości oraz samoświadomości to absolutna konieczność na drodze do realnego wchodzenia w kontakty na wysokim poziomie i o wysokiej wartości, tak wśród ludzi w życiu codziennym jak i z przedstawicielami cywilizacji pozaziemskich.

Cenna jest także zdolność bycia neutralnym obserwatorem, gdyż ostatnie, czego potrzeba komukolwiek – czy to po stronie ludzkości czy przedstawicielom pozaziemskich cywilizacji chcących nawiązywać dialog – to buńczucznych, oceniających z góry ludzi, którzy tytułują się alfami i omegami w kwestiach oceny wszechświata. Innymi słowy żaden fanatyzm, w żadną stronę nie jest droga która może człowieka do czegoś dobrego zaprowadzić. Natomiast zdolność podejścia z otwartym umysłem ale cały czas myśląc i używając rozumu – to jest cecha bardzo pożądana w takich kontaktach.

Ogólnie trzeba wiedzieć i mieć świadomość, że wbrew temu czego spodziewano się na początku badań nad Remote Viewing – nie zawsze jest to tylko pasywna obserwacja w jedną stronę. Aby taką była trzeba aktywnie nad tym pracować i częścią treningu RV jest uczenie się zachowania neutralności.
Jednak dobór celów badań jest wciąż bardzo istotny. To z czym się stykamy i „czujemy” w Remote Viewing – ma znaczenie, zwłaszcza dla nowych, niewytrenowanych w neutralności osób. Mądrze jest skupić się na badaniu rzeczy, z którymi styczność będzie dla nas korzystna lub neutralna, a pozostawienie w spokoju eksploracji mrocznych zakątków rzeczywistości jeśli to nie jest nam absolutnie potrzebne.
Ważne jest więc odpowiedzialne decydowanie, w jakie rejony zapuszczamy się naszą świadomością, bo staję się to częścią naszego doświadczenia i może mieć na nas wpływ. To właśnie między innymi dlatego tak ważna jest doświadczona osoba prowadząca, która zna i rozumie temat oraz potrafi zadecydować na czym grupa będzie ćwiczyć i rozwijać swoje umiejętności w stopniu dostosowanym do możliwości danego etapu dla grupy.
Wybierajmy to, co ma na nas wpływ budujący i nawiązujmy takie kontakty.

Piękne i wspaniałe jest to, że żyjemy w żywym, połączonym ze sobą wszechświecie, w którym istoty świadome mogą za pomocą samej świadomości – komunikować się ze sobą. Jest to odkrycie, które zmienia kompletnie optykę na rzeczywistość i otwiera ogromne możliwości.

Jeśli zainteresował Cię temat i chcesz nauczyć się Remote Viewing oraz wziąć udział w działaniach grupy Remote Viewing jaką prowadzę dzieląc się swoją wiedzą oraz ponad 20 letnim doświadczeniem, zapraszam Cię ==> TUTAJ

Jakub Qba Niegowski

Udostępnij: