Rozmawiałem ostatnio z jednym z uczestników warsztatów z Remote Viewing jakie prowadzę online. Zaciekawił mnie bowiem jego nagły rozwój w dziedzinie sztuk plastycznych i jego ciekawa twórczość w tym temacie. Zapytałem więc o to. Odpowiedź okazała się na tyle interesująca i inspirująca, że poprosiłem go o możliwość jej zacytowania.

Matthew o rozwoju swojej twórczości plastycznej:

Spontaniczny impuls, mam wrażenie, że przybliżyło mnie do tego postrzeganie pozazmysłowe. Czytałem gdzieś że profesjonalni RV też relacjonowali, że dzięki szerszemu spojrzeniu, które daje Remote Viewing “budziły się w nich pokłady twórczości i wyobraźni”.

Remote Viewing pozwala mi wychodzić ze swoich stereotypów i szufladek. Pamiętam jak mówiłeś na pierwszym naszym spotkaniu, że “nasze stereotypy i uwarunkowania społeczne tworzą nasz obraz świata i zakres jego postrzegania”. RV mnie z tego uwalnia.

Teraz tak patrząc Remote Viewing bardzo mnie rozwinęło i otwiera moją świadomość na nowe możliwości.

Dzięki Remote Viewing zmieniam swoje przekonania na temat swojego miejsca w świecie i świata jako takiego. A jak przekonania się zmienia to wszystko się zmienia, bo dajemy sobie szansę na zobaczenie czegoś czego wcześniej nie widzieliśmy.

– Matthew

Po tej inspirującej rozmowie – postanawiam zapytać uczestników moich zajęć o to co dały im nasze spotkania i rozwój Remote Viewing.
Zapytałem także, jak by opisali zajęcia osobom, które jeszcze w nich nie uczestniczyły.
Oto ich relacje:

Zajęcia Remote Viewing dały mi możliwość poszerzenia horyzontów.

Każde spotkanie ma swoją strukturę, której się trzymamy, aby móc efektywnie wykorzystywać nasz czas.

Są to bezpieczne spotkania z teraźniejszością i przeszłością a zbliżone wyniki w każdej sesji powodują, że docieramy do tego samego źródła informacji.

Dla mnie osobiście jest to zaspokojenie wiedzy, która wcale nie jest taka oczywista i możliwość poznania jej z innych perspektyw.

Choć nikt z nas na początku nie posługiwał się Remote Viewing w sposób płynny, to po pewnym czasie mogłem zauważyć progres i postęp grupy.

Zajęcia nie wymagają nabycia wiedzy dodatkowej przed kursem, ale sugeruję uzupełnianie kluczowych książek jak choćby trylogia R. Monroe.

Umiejętność posługiwania się Remote Viewing jest procesem, więc efekty mogą być zauważalne po czasie oraz musisz być cierpliwy. Jednakże czy nie chciałbyś/chciałabyś przenieść się do czasów starożytnej Mezopotamii czy odkrywać dziejów zaginionych cywilizacji?

– Kamil W

Sesje Remote Viewing pozwalają zamienić wiarę w wiedzę.
Osobistych doznań nie zastąpi żadna opowieść ani relacja. To co widzimy/czujemy/słyszymy bywa zaskakujące, a zakładam, że to co zaskakuje mój umysł – nie zostało przez niego stworzone. To budujące, że człowiek może mieć taki zdolności.

Zajęcia pozwoliły mi również na rozwój takich cech jak koncentracja, cierpliwość i wewnętrzny spokój/cisza. Ot zwykły banał, ale wcześniej zwyczajnie brakowało mi cierpliwości w badaniu różnych spraw. Teraz cisza spływa na mnie sama. To tak jakby ktoś wyłączał na chwilę cały hałas. Wtedy dopiero czuję jak dużo jest mnie we mnie. Wszystko to pozwala mi kontynuować najwspanialszą podróż – w głąb siebie. 🙂

Ważne też dla mnie było poczucie bezpieczeństwa i zaopiekowania. Wsparcie grupy oraz wiedza, że nie pcham się w miejsca, w które lepiej nie zaglądać. 🙂
Jakub – z całego serca dziękuje Ci za wiedzę, nieustający doping i wsparcie.

– Edyta

Zdecydowanie, mimo otwartego umysłu do zjawisk ogólnie pojętych jako paranormalne, dla zachowania zdrowego rozsądku staram się podchodzić do wszystkich doniesień, kursów i innych “faktów” ogólnie dostępnych w Internecie dość sceptycznie.
Jeśli można coś podważyć staram się to robić. By móc zdobyć rzetelne dane i lepiej budować swój światopogląd.

W podobny sposób podszedłem do kursu Remote Viewing.
Na początku kursu przygotowałem listę wątpliwości, które stopniowo rozwiewały się z kolejnymi spotkaniami i eksperymentami.
Dzięki nim byłem w stanie opracować własne pomysły. Część z nich mogliśmy przetestować razem w grupie, co dało mi podstawy do kolejnych indywidualnych badań.

Kurs w pewien sposób na nowo rozbudził tę część mojego życia, która przez jakiś czas była uśpiona, dając motywację i możliwości do rozwijania nowych zdolności oraz nowego podejścia do tych, które już posiadałem.

-V.

Moja przygoda z praktyką percepcji pozazmysłowej rozpoczęła się pod koniec stycznia 2021 roku. Z tematem Remote Viewing spotkałam się kilka lat temu oglądając film dokumentalny o korzeniach powstania i praktyce. Zaciekawiło mnie to, ale nie przeszła mi wtedy przez głowę myśl, że sama pewnego dnia spróbuje.
Od zeszłego roku na poważnie zainteresowałam się tematem i szukałam grupy, aby rozpocząć praktykę.
Rozglądałam się w grupach amerykańskich ale różnica czasowa nie pozwalała mi na dołączenie.
Kiedy przez przypadek na YouTube wpadłam na nagranie Kuby zapraszającego do Polskiego Instytutu Remote Viewing – wiedziałam, że jest to idealna okazja.

Miałam dość neutralne podejście i oczekiwania związane z zajęciami, gdyż nie chciałam się rozczarować jak mi nie będzie szło. Miło się jednak zaskoczyłam, że wstępne lekcje wprowadzające i asysta Kuby podczas sesji przynoszą interesujące rezultaty.

Sesje Remote Viewing pomagają mi w życiu codziennym. Moja uważność przeniosła się na wyższy poziom, głos mojej intuicji jest bardziej zrozumiały.
Również w pracy nie małym zaskoczeniem było odszukanie zaginionych dokumentów, które w teorii nie powinny znajdować się w miejscu jakim były.

Rady z sesji wykorzystuje także w mojej praktyce ‘Inner Vision/Seeing Blindfolded. Niejednokrotnie byłam w stanie widzieć podczas praktyki w tak zwanym Real Time RV co tylko potwierdza istnienie zdolności poza 5 powszechnie znanych zmysłów.
Polecam doświadczyć Remote Viewing każdemu.

– M&M

Po przeczytaniu paru książek na temat zdalnego postrzegania wzmogła się we mnie chęć doświadczenia tego co przeczytałem w książkach i zacząłem szukać czy jest możliwe gdzieś dostanie się do takiej grupy badaczy w Europie. Myślałem, że to będzie trudne gdyż osoby, które miały styczność z Remote Viewing bardzo często były objęte przez jakiś program wojskowy lub różnego rodzaju służb specjalnych oraz ewentualnie umiejętności te posiadali mieszkańcy ludów którzy żyli z dala od cywilizacji – zatem nie oczekiwałem, że szybko znajdę kogoś kto będzie chciał się taką wiedzą dzielić.
Ku mojemu zaskoczeniu okazało się że jest jest w Polsce tu na miejscu ktoś kto tym się zajmuję i prowadzi nauczanie w grupach w swoim instytucie.
Więc ciekawość wzięła górę i chciałem sprawdzić czy rzeczywiście można widzieć na odległość budynki, odległe miejsca, jak to jest jak to się w ogóle objawia taka zdolność, jak wygląda cały proces i czy jest on w jakikolwiek sposób do wyuczenia.

Po pierwszych spotkaniach w kursie zauważyłem na swoim przykładzie jak i pozostałych uczestników kursu, że faktycznie Remote Viewing działa i, że przy regularnych ćwiczeniach poprawia się zdolność postrzegania celów.

Zajęcia dały mi przede wszystkich duże zaskoczenie co do tej metody. Przede wszystkim można tu wymienić takie punkty na plus jak:

1. Szybkość z jaką można się połączyć z badanym celem bez zbędnych długich przygotowań ceremonii, wprowadzeń czy medytacji, naprawdę dzieję się to niemal natychmiastowo.

2. Uniwersalność badania celu. Można dzięki tej metodzie badać wszystko od obiektów fizycznych, każdą rzecz i przedmiot na Ziemi, aż do zdarzeń z przeszłości a nawet mamy dzięki tej metodzie możliwość badania innych wymiarów i subtelniejszych energii na co dzień dla nas nie widocznych (tu było sporę zaskoczenie).

3. Bezpieczeństwo pracy z Remote Viewing też oceniam bardzo wysoko nie zauważyłem żadnych niepożądanych stanów, zmian samopoczucia czy też innych skutków ubocznych (prócz dalszej chęci rozwoju w tym kierunku).

4. Prostota i przystępność z jaką na zajęciach została przekazana wiedza o Remote Viewing – merytorycznie i dokładnie a w razie jakichkolwiek pytań można było śmiało i do woli je zadawać oraz przedyskutowywać.

5. Dokładność, gdy nie raz nie udawało się obejrzeć celu i po fakcie człowiek stwierdzał, że jednak widział to co było celem tylko nie zwrócił uwagi na jakiś element lub po prostu nie zaufał temu co widział, bo uważał za nielogiczne lub zbyt dużo sobie wyobraził – a cel faktycznie mimowolnie się ukazał przez chwilę wystarczyło się na nim tylko skupić.

6. Atmosfera, wszystko odbywało się zgodnie z harmonogramem ale bez pośpiechu, bez niepotrzebnego parcia oraz spiny, bez oceniania, z pełną swobodą między prowadzącym a uczestnikami.

Zajęcia z Remote Viewing dały nowe spojrzenie na otaczający mnie wszechświat i nowe narzędzia do jego badania, które stały się świeżym powiewem na mojej ścieżce duchowego rozwoju.

– A.M.

Zajęcia z Remote Viewing prowadzone profesjonalnie przez Kubę otwierają możliwość rozwinięcia percepcji pozazmysłowej. Dla mnie to całkowicie nowy obszar, który za każdym razem stanowi nowe wyzwanie.
Podczas sesji udało się z grupą wielokrotnie ” namierzyć” założony cel.
Osobiście uważam , że RV jest interesującą, choć niełatwą metodą na rozwój samo świadomości. Jak to mówią trening czyni mistrza, lub odwrotnie, to mistrz czyni trening.

– Marcin

Na informację o kursie Remote Viewing trafiłem przypadkiem… ale, jak zapewne wiesz, przypadki nie istnieją… raczej, gdy uczeń jest gotowy pojawia się nauczyciel. Tak to postrzegam.

Kiedyś, dawno temu, zorientowałem się, że nasza świadomość nie podlega ograniczeniom fizycznego świata. Skoro przy pomocy wspomnień możemy przenosić się do miejsc i zdarzeń z przeszłości, a przy pomocy wyobraźni jeszcze dalej, do całkiem innych “światów”, to znaczy, że podróżowanie świadomości jest możliwe. Trzeba się tylko było dowiedzieć jak to zrobić… I tak oto, pod czujnym i opiekuńczym okiem Kuby rozpocząłem prawdziwe podróże bez wychodzenia z domu. Gdzie docieram i kogo tam spotykam, tego tu nie zdradzę. Jeśli czujesz, że jesteś gotowy, to dołącz do nas Remote Viewer’ów.

– Jacek

Zacząłem się interesować Remote Viewing w 2020 roku. Na zajęcia do Kuby trafiłem po przeszukaniu Internetu i Facebooka. Dobrze, że w Polsce ktoś się tym zajmuje!
Od wielu lat ćwiczę i rozwijam różne metody postrzegania pozazmysłowego, ale wspólną ich cechą jest fakt, że na zajęciach grupowych miałem fajne lub super-hiper-fajne efekty, a samemu w domu wychodziło mi słabo. Z tego powodu wiele razy powątpiewałem w sens dalszych ćwiczeń.

Okazało się, że na spotkaniach Remote Viewing przez zoom-a można nauczyć się, uporządkować i rozwijać swoje para-zdolności (a każdy człowiek je posiada), skorzystać z energii grupy i jednocześnie siedzieć w domu w ciepełku.

Wielką zaletą tych zajęć Remote Viewing jest systematyczne ćwiczenie różnych celów – fizycznych jak i niefizycznych.
W przypadku celów fizycznych można natychmiast zweryfikować, czy się trafiło, czy nie, co bardzo przyspiesza naukę.
Można cofnąć się w czasie i pooglądać historię czy prahistorię, a czasem nawet odczytać przyszłość.
W przypadku celów niefizycznych: to są dopiero jazdy… Kontakty z bytami niefizycznymi, duszami, istotami pozaziemskimi, Źródłem itd. Dla każdego coś miłego! 🙂

Kuba jako prowadzący jest bardzo profesjonalny, nie podpowiada ani nie narzuca rezultatów, a tylko kieruje świadomość uczestnika w pożądanym w danym momencie kierunku. Wszystko zależy od ćwiczącego, a jeśli odleci w innym kierunku, to już jest jego podróż. 🙂

– Victorion

Zajęcia z Remote Viewing były dla mnie ważnym czasem samorozpoznania.
Spotkania w grupie dają jednak inne informacje niż te, które przychodzą podczas samodzielnej pracy. Jakby inna ostrość widzenia była wystawiona do działania, inna skala wyzwań i motywacji.

Dzięki tym spotkaniom dowiedziałam się nieco więcej, jaka jest inżynieria mojego sczytywania, jakiego kodu językowego używam na głębokościach, na jakie cele badawcze jestem szczególnie wrażliwa i w jakich częstotliwościach lubię się najbardziej komunikować.

Zauważyłam też, gdzie sama stawiam sobie opór i stosuję auto-sabotaż przed otrzymywaniem informacji. Arcyważne info na każdym polu!
Po takim doświadczeniu samodzielna praca wygląda już inaczej.
Dla mnie spotkania Remote Viewing to przypomnienie, że każdy z nas widzi inaczej, i że mądre połączenie wszystkich naszych pryzmatów pozwala oglądać i badać arcydzieło wielowymiarowości. Za to wspólne doświadczenie ogromne dzięki całej ekipie RV!

– Jola Prokopowicz

Serdecznie zapraszam na kolejną edycję zajęć Remote Viewing!

Jakub Qba Niegowski

Udostępnij: