W artykule tym przedstawię jedną z najbardziej fascynujących a zarazem naukowych technik aktywowania oraz wykorzystania percepcji pozazmysłowej dla zdobywania wartościowych informacji, często niedostępnych innymi drogami.

Wielu ludzi zapewne zadaje sobie pytanie, usłyszawszy po raz pierwszy o tematyce percepcji pozazmysłowej: Ok ale skoro to działa, to dlaczego się o tym nie mówi i dlaczego nie korzysta z tego np. wojsko czy wywiad? Otóż właśnie korzysta, a przynajmniej z percepcji pozazmysłowej korzystają od dawna wywiady największych mocarstw na Ziemi.

Historia Remote Viewing

Zimna Wojna, która spowodowała zagrożenie totalną zagląda nuklearną, oraz wywoływała paranoję zarówno po stronie USA jak i ZSRR, była okresem, w którym agencje wywiadu wojskowego starały się zdobyć przewagę nad przeciwnikiem, każdym możliwym sposobem.

W sytuacji skrajnie ograniczonego wglądu w to co faktycznie strona przeciwna posiada, oraz dezinformacyjnych działań kontrwywiadu – łatwo było uwierzyć, że być może wróg posiada tajną broń, za pomocą której być może wyprzedza nas już o całe lata.

Wówczas to, według pewnej anegdoty, wywiad Francuzki podsunął Rosjanom plotkę o tym, że Amerykanie mają program “Parapsychicznych Szpiegów”, zdolnych myślą penetrować ich instalacje wojskowe i zbierać o nich informacje wywiadowcze.
Rosjanie przekonani o prawdziwości tej informacji rozpoczęli swój program “parapsychicznych szpiegów” w przekonaniu, że skoro Amerykanie go mają to oni również muszą go mieć.

Jakiś czas później wywiad USA odkrył, że Związek Radziecki posiada program parapsychicznych szpiegów. Nie wiedziano, na ile jest skuteczny ale reakcją było: “Jeśli Rosjanie mają parapsychicznych szpiegów to my nie możemy ustępować im na tym polu!”.
Zdecydowano się rozpocząć program badań wojskowych, oraz szkolenie PSI szpiegów (PSI od greckiej litery Ψ, czytanej “psi”. W psychologii Ψ oznacza psychikę, a w parapsychologii jest oznaczeniem dla wszystkich zjawisk paranormalnych).

Badania na polu wykorzystania percepcji pozazmysłowej do celów wywiadowczych, przyniosły przełom, gdy w USA niejaki Ingo Swann dołączył do programu i opracował “protokoły Remote Viewing”. Są procedury badawcze, jakie pozwalają w sposób naukowy badać przy pomocy percepcji pozazmysłowej obiekty, miejsca i osoby, znajdujące się poza zasięgiem fizycznych zmysłów osoby badającej.

Dwa filary Remote Viewing

1. Pierwszym filarem jest fakt, iż badanie odbywa się w ciemno.
Osoba posługująca się percepcją pozazmysłową otrzymuje jedynie kilku-cyfrowy numer, który jest oznaczeniem celu i nie wie, jaki obiekt będzie badać.

W ten osób eliminuje się największy zarzut jaki mieli sceptycy czyli możliwość zasugerowania odpowiedzi samym pytaniem. RV (Remote Viewer czyli Zdalnie Widzący) podczas całego badania nie zna celu jaki bada, a jednak jest w stanie przekazywać informacje, będące opisem badanego celu.
Przypadki skuteczności takich badań w warunkach ścisłego przestrzegania procedur naukowych, stosowane przez wywiad USA, są oficjalnie potwierdzone. Ten fakt zawdzięczamy amerykańskiej ustawie zmuszającej do odtajniania informacji wojskowych po określonym czasie. Wiemy, że amerykanie z powodzeniem korzystali z RV i na ten temat jest sporo potwierdzonych materiałów.
Odtajnione informacje zainspirowały także powstanie filmów na ich podstawie, takich jak “Człowiek, który gapił się na kozy” (nieco humorystyczne miejscami ujęcie tematu, jednak oparte o kompilację prawdziwych wydarzeń i postaci – jeden z moich ulubionych filmów), czy “Suspect Zero” (thriller).

2. Drugim filarem Remote Viewing jest podział zadań podczas sesji RV.
Istnieje podział ról na osobę postrzegającą, korzystającą ze swoich zdolności percepcji pozazmysłowej, która jak wspominałem otrzymuje tylko namiar celu, oraz na osobę monitorującą – prowadzącą sesję.

Odkryto bowiem, że jedną z największych przeszkód w skutecznym używaniu percepcji pozazmysłowej jest aktywowanie analitycznego myślenia w czasie trwania aktu postrzegania. Innymi słowy, jeśli mamy otwarty umysł i po prostu pozwalamy sobie na bierne odbieranie bodźców, nie oceniając ich wewnętrznie i nie główkując na temat ich znaczenia w czasie trwania sesji – to mamy znacznie większe szansę odbierania prawdziwych informacji. Natomiast gdy zaczynamy analizować w trakcie postrzegania, to uruchamia się ta część mózgu, która odpowiada za kreatywną wyobraźnię, co szybko może doprowadzić to tego, że zamiast postrzegać – osoba zaczyna tworzyć sobie wyobrażenia na dany temat.

Dzięki włączeniu w proces osoby prowadzącej, która w czasie trwania sesji słucha lub czyta otrzymywane na bieżąco informacje, analizuje je i zadanie nie-sugerujące odpowiedzi pytania, pomagające w ten sposób naprowadzić postrzegającego na skupienie się na interesujących elementach wizji – osiągane są fantastyczne efekty!
Postrzegający w stanie odprężenia, nie tworzy blokad w swoim umyśle analizując. Zaś osoba prowadząca sesję całkowicie skupia się na analizie i prowadzeniu sesji w pożądanym kierunku.

W ten sposób dokonano przełomu w dziedzinie naukowego podejścia do percepcji pozazmysłowej, wytrącając sceptykom z ręki argument, że wyniki postrzegania pozazmysłowego są sugerowane oczekiwaniami, lub przez osoby prowadzące, jak ma to na przykład miejsce w przypadku sesji hipnotycznych.

Rozwój Remote Viewing po okresie Zimnej Wojny

Być może zadajecie sobie teraz pytanie: Skoro wywiad USA korzystał z powodzeniem z technik RV, to czy korzysta z nich nadal?

Oficjalnie program zakończono wraz z zakończeniem Zimnej Wojny. Oficjalnie. : )
Temat był po prostu niewygodny, aby publicznie przyznać, że wojsko korzysta z parapsychologii. Ponadto Remote Viewing kojarzyło się z telepatią, a to z kolei wywoływało gęsią skórkę niepokoju u oficjeli i polityków od których zależało dalsze finansowanie wojskowego programu, gdyż zaczęli się oni obawiać, że jakichś RV może czytać im myślach. Choć to tak do końca nie działa to jednak strach przed taką możliwością z pewnością przyczynił się do zamiecenia tematu pod dywan.

Zarzutem był także ponoć „brak skuteczności” (pomimo wielu potwierdzonych udanych przypadków pozyskania informacji wywiadowczych, co odnotowane jest w dokumentach wojskowych).
Fakt, skuteczność RV nie jest 100%. (a czy klasycznego wywiadu jest?)
Sesje RV prowadzone przez Ingo Swanna miały około 70% skuteczności. 70% to jednak wciąż jest 7 przypadków na 10, gdzie udaje się pozyskać niedostępne inną drogą informacje!
Ponadto nic nie stoi na przeszkodzie, aby dany cel badało kilka RV na raz. Wówczas posiada się dodatkowe narzędzie weryfikacji wizji z kilku perspektyw.

Najważniejszym jednak moim zdaniem i absolutnie fascynującym powodem był fakt, iż podczas sesji wielokrotnie napotykano przypadkowo istoty, oraz obiekty, nieznane oficjalnie nauce!

Podczas sesji jak opisuje wielu ówczesnych RV, zdarzało się im postrzegać istoty lub obiekty, które wkraczały w ich wizje i angażowały ich np. w konwersację. Innymi słowy wkraczali oni w przestrzeń, która zawiera w sobie nie tylko możliwość postrzegania naszej fizycznej ziemskiej rzeczywistości ale także wiąże się z postrzeganiem istot, oraz przestrzeni poza naszym świtem fizycznym.
Wyobraźcie sobie zamieszanie i zmieszanie wojskowych, oraz samych RV, którzy początkowo mieli badać jakiś silos rakietowy lub placówkę nieprzyjaciela, a tu nagle pojawiają im się jakieś świetliste istoty i próbują zwrócić ich uwagę na coś zupełnie innego, ich zdaniem istotniejszego.
Te wydarzenia zapoczątkowały zresztą później cały łańcuch zdarzeń i badań, które obecnie się prowadzi.

Ponadto człowiek rozwijający w sobie percepcję pozazmysłową przestaje myśleć jedynie w kategoriach wykonywania rozkazów.
Szkolenie przez wywiad osób, które miały być PSI szpiegami, rozwinęło w nich percepcję oraz umiejętności, dzięki którym siłą rzeczy zaczęli oni dostrzegać szerszą perspektywę i zadawać pytania o szerszy kontekst.
W ten sposób, wielu RV zaczęło na własną rękę poznawać rzeczywistość, wykraczającą dalece poza to, do czego szkoliło ich wojsko.
Z kolei te poszukiwania były jak kamień bucie dla wywiadu wojskowego, który chciał mieć posłusznego żołnierza-szpiega, a nie oświeconego uduchowionego myśliciela.

W ten sposób od “przypadkowego” zdecydowania się na badanie i wykorzystanie technik percepcji pozazmysłowej dla celów wywiadowczych – doszliśmy do posiadania fenomenalnych technik jakie można wykorzystać nie tylko dla zdobywania informacji ale także do rozwoju osobistego i duchowego w bardzo szerokim zakresie.

Odtajnienie informacji, rozwiązało ręce wielu pracującym wcześniej dla wojska Zdalnym Obserwatorom. Zaczęli oni publikować swoje książki, oraz świadczyć usługi RV jako prywatni kontrahenci.
W efekcie Wojsko nadal korzysta z RV, tyle tylko, że na zasadzie współpracy z prywatnymi firmami.

Dziś nie tylko wojsko, ale wiele film korzysta z usług Remote Viewing. Po prostu wcale się z tym nie afiszują, a wręcz zazwyczaj umowa obejmuje niejawności takiej współpracy.
Niektórzy w ten sposób bogacą się na giełdzie, inni poszukują złóż naturalnych metodami RV a jeszcze inni zdobywają pomysły na patenty i nowatorskie rozwiązania. To wszystko jest jak najbardziej możliwe dzięki profesjonalnemu zastosowaniu Remote Viewing.

Remote Viewing w Polsce

W Polsce oficjalnie nie prowadzono wojskowego programu Zdalnego Widzenia.

Jako pionier w tej dziedzinie, rozpocząłem własne badania RV w okolicach 2000 roku.
Obecne uczę technik Remote Viewing oraz prowadzę grupę badawczą, z tego co wiem jako jedyny w Polsce.

Moje doświadczanie z RV rozpoczęło się około 2000 roku. Wówczas to będąc już badaczem zjawisk percepcji pozazmysłowej, skupionym jednak na tematyce OOBE.
Moje pierwsze doświadczenia z percepcją pozazmysłową rozpoczęły się właśnie od spontanicznego doświadczenia zjawiska OOBE (Out Of Body Experience).
Próby zrozumienia tego doświadczenia skłoniły mnie do rozpoczęcia własnych badań i poszukiwań.

Po kilku latach pracy z OOBE, dotarłem do książki „Kosmiczna Podróż” autorstwa Courtneya Browna, która zainteresowała mnie fenomenalnym potencjałem badań z użyciem technik RV.
Szybko zrozumiałem, że wojskowe protokoły RV opisane przez Courtneya Browna można z powodzeniem zaadoptować do warunków pracy zdalnej przez internet i tą drogą prowadzić sesje badawcze.
Tak powstała pierwsza grupa badawcza Remote Viewing w Polsce, która szybko zaczęła udowadniać, jak bardzo skuteczne są to techniki aktywacji percepcji pozazmysłowej i jak fenomenalne efekty przynoszą.

Obecnie wiedzę tą wykorzystuję oraz przekazuję podczas swoich szkoleń i regularnych zajęć online jakie prowadzę, ucząc przyszłych RV, którzy mają szansę zmienić świat za sprawą zdolności Remote Viewing.
Więcej informacji na temat szkoleń oraz nauki Remote Viewing online znajdziesz ==> Tutaj

Jakub Qba Niegowski